piątek, 31 lipca 2009

Polscy "wolni agenci", a lista Baryskiego

Ostatnio tak się złożyło, że analizujemy na naszym blogu ciekawe artykuły na temat polskiej koszykówki. Wczoraj wpadł mi w ręce materiał Macieja Baryskiego z najnowszego „Basketu” (nr28 z 30 lipca), pod wymownym tytułem „Mało nas”.

Red. Baryski napisał to, o czym rzadko mówi się na głos. Otóż po tym, jak za chlebem wyruszyli za granicę Filip Dylewicz i Łukasz Koszarek, kluby Polskiej Ligi Koszykówki mają problem – skąd wziąć tych Polaków?

Dla przypomnienia dodajmy, że od nowego sezonu w ekstraklasie obowiązywać będzie przepis o obowiązkowych dwóch graczach z polskim paszportem, występujących przez cały mecz. No i mamy klops.

Autor wspomnianego artykułu optymistycznie (czy też pesymistycznie – zależy od punktu widzenia) założył, że w sezonie 2009/10 obejrzymy w akcji od 10 do 12 zespołów. Przyjął do tego, że „bezpieczna” liczba Polaków w drużynie (podstawowi i rezerwowi) wynosi 5 do 6 koszykarzy. Stąd też wynika, że do wyboru potrzebnych jest 50 lub nawet 70 zawodników. Co ciekawe, jeśli uwzględnimy, że kluby z Jarosławia, Stalowej Woli i Kwidzyna nadal walczą o miejsce w PLK, liczba jej uczestników wzrośnie nam do 15, a to daje już zapotrzebowanie na graczy w liczbie od 75 do 90.

Rzecz w tym, że w owym artykule Baryski pokusił się o stworzenie listy wartościowych koszykarzy z polskim paszportem, dostępnych dla klubów PLK. Jego zdaniem jest ich ..40. Nie miejsce tu na przytaczanie całego zestawu, zwłaszcza, że są to nazwiska znane i kojarzone. Tak sobie jednak pomyślałem, że mając już jakaś wiedzę na temat pierwszych kontraktów podpisanych w naszych klubach sprawdzę, ilu właścicieli paszportów z białym orzełkiem jest jeszcze do wzięcia przez polskich pracodawców. Przy okazji zobaczycie kogo na swej liście umieścił redaktor „Basketu” (oznaczenie LB, jak „lista Baryskiego), a kogo pominął (a ta lista nie jest niestety zbyt długa).

Przypomnijmy kogo zaklepały sobie zespoły naszej ekstraklasy.

Asseco ProkomDavid Logan (LB), Adam Hrycaniuk, Adam Łapeta, Przemysław Zamojski (LB), Mateusz Kostrzewski, Piotr Szczotka (LB), Sławomir Sikora, Jakub Załucki

PGE TurówAdam Wójcik (LB), Kamil Chanas (LB), Robert Witka (LB), Krzysztof Roszyk (LB), Paweł Kikowski (LB), Paweł Leończyk (LB), Bartosz Bochno, Sebastian Szymański, Mateusz Jarmakowicz

Anwil Andrzej Pluta (LB), Krzysztof Szubarga (LB), Bartłomiej Wołoszyn (LB), Wojciech Glabas, Dawid Adamczewski

CzarniMarcin Sroka (LB), Dawid Przybyszewski (LB), Wojciech Żurawski LB), Jacek Sulowski (LB), Patryk Przyborowski

KotwicaHarris Danesi (LB), Bartosz Diduszko (LB),Szymon Rduch, Dawid Bręk

PolpharmaŁukasz Majewski (LB), Damian Kulig, Zbigniew Marculewicz, Łukasz Żytko (LB), Jacek Jarecki, Tomasz Ochońko

PBG PoznańAdam Waczyński (LB), Wojciech Szawarski (LB), Hubert Radke (LB), Zbigniew Białek (LB), Tomasz Smorawiński, Paweł Mowlik

AZS KoszalinIgor Milicić (LB), Michał Strach, Paweł Bogdan

Trefl Sopot – Jeff Nordgaard, Przemysław Frasunkiewicz (LB)

SportinoGrzegorz Arabas (LB), Przemysław Łuszczewski, Artur Robak, Maciej Raczyński (LB), Hubert Wierzbicki, Kamil Stężewski

Polonia WarszawaKamil Łączyński (LB), Michał Przybylski, Marcin Nowakowski

Polonia 2011 – Leszek Karwowski, Przemysław Lewandowski, Piotr Pamuła, Dardan Berisha, Mateusz Bartosz, Jarosław Mokros, Tomasz Śnieg, Marcin Kołowca, Michał Nowakowski

Wytłuściłem nazwiska graczy już potwierdzonych w danym klubie lub blisko potwierdzenia. W innych wypadkach odnotowałem zainteresowanie zawodnikiem. W wypadku kilku zawodników są więc jeszcze wątpliwości, które z biegiem czasu powinny się rozwiewać.

Kto zatem pozostał do dyspozycji? Rzućmy okiem na polską listę wolnych agentów. Nie uwzględnia ona na razie zawodników Stali Stalowa Wola, Basketu Kwidzyn, gdyż nadal ważą się losy tych klubów.
Iwo Kitzinger (LB), Radosław Hyży (LB), Marcin Stefański (LB), Mariusz Bacik (LB),Rafał Bigus (LB), Paweł Mróz (LB),Tomasz Zabłocki (LB), Marek Miszczuk (LB), Łukasz Obrzut (LB), Paweł Wiekiera,

Poza ową listą znajdują się tacy gracze, jak Szymon Szewczyk, Kordian Korytek, Robert Skibniewski, Robert Tomaszek, Michał Hlebowicki, Mirosław Łopatka, Artur Mielczarek, którzy, choć są wolnymi graczami, nie kwapią się do powrotu na polskie parkiety. Dodajmy tu jeszcze Michała Chylińskiego, który nie po raz pierwszy wspomina o zamiarze gry w polskim klubie. W grę wchodziłoby pewnie wypożyczenie, ale kogo poza Prokomem i przesyconym Polakami Turowem może sobie na taki wydatek pozwolić?

Kto jeszcze Waszym zdaniem, powinien jeszcze znaleźć się w zestawieniu potencjalnie wartościowych talentów, ligowców, a może gwiazd naszej ekstraklasy?

8 komentarze:

greg pisze...

Co do niedoboru graczy na limit. Limitów nie wprowadza się po to, żeby były dostosowane do rzeczywistości, tylko po to, żeby tę rzeczywistość kreowały.

Dlatego nie pojęty jest dla mnie ten coroczny płacz, że Polaków jest za mało na limit. No to po to jest właśnie limit, żeby było więcej, a nie wszystko zostało po staremu.

Za rok o sporej części tych za słabych na limit, nikt już tak nie powie.


Brak Hrycaniuka, Łapety, Kuliga i Łuszczewskiego na liście to błędy w kontekście niektórych graczy, którzy na liście się pojawili.

Anonimowy pisze...

Nie chcę podawać nazwisk, ale w I lidze też jest wielu zawodników, którzy mogliby grać o klasę wyżej i wcale nie ustępują umiejętnościami wymienionym w tekście.

lukam pisze...

Tak sie składa, ze zawsze byłem zwolennikiem wszelkich "propolskich" przepisów, zwłaszcza tego o "młodzieżowcu". Ten akurat wypdał w praniu najsłabiej.

Trochę mnie ta lista zdołowała, ale to nie oznacza, że nie wierzę, że są na zapleczu ekip PLK, czy w 1 i 2 lidze gracze zdolni do przeskoku na poziom ekstraligowy.

Poza tym, mimo takie a nie innego poziomu szkolenia, jednak pojawiają się gracze typu Kikowski, Koszarek, czy Kitzinger. Stad moje pytanie w końcówce tekstu - kto może być następnym Kikowskim. Bo ja też mam dosć narzekania, że "wszyscy nasi są do niczego".

michcio pisze...

a Skiba przypadkiem nie podpisał w Prostejovie na kolejny sezon?

Ogólnie temat już poruszany, ale kluczowy chyba dla nowych przepisów - żeby wprowadzać limity, trzeba skądś tych Polaków wyczarować. A im więcej drużyn w lidze, tym więcej rodaków jest potrzebnych.

Jedno wydaje się być pewne - poziom znowu pójdzie w dół. Bo przy sporym exodusie najlepszych, kluby będą zmuszone przepłacać i trzymać na parkiecie średniaków. A to w tworzeniu widowisk na pewno nie pomoże...

Anonimowy pisze...

W Zgorzelcu nie zagra na pewno Kikowski (podpisał z Lublaną). Zapomnieliście również dopisać w składzie PGE Macieja Strzeleckiego, który zagrał więcej spotkań, niż Jarmakowicz (co nie było trudne, bo Jarmakowicz nie zagrał w żadnym chyba) :)

Pozdrawiam :)

Jakub Wojczyński pisze...

Nie wiem kto wymyślił, że Chyliński mówi o powrocie do Polski.

Lukam - możesz mi powiedziec co cię skłoniło do bycia zwolennikiem przepisu o młodzieżowcu?

lukam pisze...

Wojczyn -miałem nadzieję, że wymóg gry młodego gracza odpowie na pytanie o jakość naszego szkolenia. Jeśli nie byłoby złe udałoby się wyłowić talenty, które siedzą na ławkach, bądź grają w rezerwach, bo "mają jeszcze czas", a sponsor naciska na szybkie efekty.

Jeśli zaś jest źle, to liczyłem na jakis ferment w polityce klubów - postawienie na szkolenie narybku, inwestycje długofalowe. Tak naprawdę, to jest jedyna szansa naszej ligi. Niestety młodzi odgrywali role marginalne, a żadnego fermentu nie dostrzegam, raczej udawanie, ze jest ok. Stąd też uznaję pomysł za zweryfikowany negatywnie przez życie.

A już udawanie, że 23 -latek jest juniorem zakrawa na autoparodię tego przepisu.

Jeśli chodzi o Chylińskiego, to najwyraźniej nadinterpretowałem jego zdanie, o tym że jest otwarty na powrót do Polski (z ostatniego "Basketu"). Rok i dwa lata temu mówił o tym wyraźniej i tak mi się to ułożyło w jakąś tendencję..

greg pisze...

Chyliński jest ofiarą własnej polityki. Po 2005/2006 nie wyczuł, że nadchodzi jego czas w PLK.

Gdyby został w Polsce byłby w zupełnie innym miejscu i dziś nie potrzebowałby połamanego Zamojskiego, żeby dostać się na kadrę...