czwartek, 30 lipca 2009

Sondy o PLK

Skorzystałem z zachęty do komentarza i skomentowałem wyniki sondy przeprowadzonej na stronie probasket.pl. Oczywiście nie wszystkie - tylko wybrane.


Czy PLK powinna być ligą zamkniętą?
54% Tak. W ekstraklasie powinny grać tylko te kluby, które na to stać.
46% Nie. Brak możliwości spadku obniży poziom ligi.


Przez lata ten pomysł był odrzucający dla mnie. Mecze o nic w dolnej części tabeli pod koniec sezonu, a w szczególności brak sportowych awansów do ligi, kłóci się z ideą sportu. Niestety ostatnie lata pokazują, że to nie funkcjonuje. W pierwszej lidze jest mało zespołów z naprawdę solidnymi podstawami do tego, aby być dobrym zespołem na poziomie ekstraklasy. Ciągła rotacja zespołów awansujących, walczących o przetrwanie pod każdym względem (sportowym i organizacyjnym) i spadających, niczego dobrego lidze nie przynosi.

Co więcej zespoły przygotowane do gry w ekstraklasie mogą mieć problemy (nawet przez wiele lat) ze sportowym awansem. A to dlatego, że czasami ciężej jest w tej lidze robić różnicę organizacyjnie. Dlaczego? Jeśli chce się wygrać w pierwszej lidze trzeba uzbierać coś ciekawego z dostępnych przeciętnych polskich graczy i polskich trenerów. Zmiany zespołów są mniej płynne. Niektórzy zawodnicy przywiązani do swoich zespołów, pozostają w nich pomimo lepszych sportowo i finansowo ofert. Efekt jest taki, że zespół budujący swoją siłę na wieloletnim zgraniu przeciętnych graczy, przez lata współpracujących z jednym trenerem, z dobrym duchem może być najlepszy w pierwszej lidze. Tylko co ma ekstraklasa z takiego zespołu? Zawodników dla których przeskok poziomu okazuje się nagle potężny i klub, który nie ma żadnych szans na finansowo funkcjonowanie na rozsądnym poziomie w PLK.

Czy jest ktoś kto powie, że lepiej dla PLK by było, żeby nie było w nim PBG? Które jest pierwszym kandydatem do tego, aby być nową twarzą w czołówce, dzięki bardzo solidnej firmie za plecami. Czy jest ktoś, kto powie, że lepiej dla PLK by było, żeby Polpharma spadła z ligi w 2008 roku? Przecież to był tylko efekt tego, że mieli pecha trafić na najmocniejszą w historii ligę w połączeniu z trenerem Chudeuszem na ławce... Na potwierdzenie mogę tylko spytać - jaki zespół środka tabeli narzekałby dziś na pierwszą piątkę: Copeland, Witos, Majewski, Leończyk, Hall?


Czy w PLK powinien być limit obcokrajowców?
49% Tak, ale w składzie. Bez nakazu gry Polaków na parkiecie.
26% Nie. Liga powinna być otwarta.
25% Tak. Dwóch Polaków powinno być cały czas na boisku.


Pytanie dość nieprecyzyjne, bo w ogóle nie mówi o liczbach. Jeśli chodzi o wszystkich, którzy udzielili pierwszej odpowiedzi, to chciałbym zauważyć, że dla zdecydowanej większości klubów, limit dwóch Polaków na boisku, będzie z automatu oznaczał limit 5 obcokrajowców.

A jak działają same dość wysokie limity Polaków w składzie, to widzieliśmy na przykładzie sezonu 2005/2006. Grający w 6-7 zawodników (jeden Polak) zespół został brązowym medalistą mistrzostw Polski. Chyba nie do końca o to nam się w tych limitach rozchodzi.


Czy PLK powinna grać dwa razy w tygodniu?
72% Tak, a pod drużyny grające w Eurolidze i Pucharach powinien być specjalnie dopasowany terminarz.
28% Nie. Jeden mecz w tygodniu wystarczy.


Liczbę spotkań na pewno powinno się powiększać. Metody mogą być jednak różne. Można zrobić w typie gry w szóstkach sprzed kilku lat. Można stworzyć rozbudowany Puchar Polski, który do pewnego etapu odbywałby się bez zespołów grających w europejskich pucharach.

Jeśli zaś chodzi o dokładnie dwa mecze na tydzień. Wcale nie trzeba tutaj odkrywać Ameryki i kombinować z terminarzem. W troszkę dawniejszych czasach w polskiej lidze wielokrotnie stosowano system, w którym co weekend rozgrywano dwumecze - jedno spotkanie sobotnie, drugie niedzielne.


Czy PLK powinna grać w różne święta i np. w sylwestra?
67% Nie. Koszykarze to także ludzie. Powinni mieć wolne tak jak inni.
33% Tak. Koszykówka to widowisko, które ma kibicom zapewnić rozrywkę.


Wszystkim chyba znana jest irytacja związana jest z tym, że kiedy człowiek ma mało czasu na cokolwiek, to jest dużo basketu do obejrzenia. A kiedy nagle jest wolne i chętnie by się coś obejrzało, to nagle nie ma niczego.

Znane są protesty obcokrajowców, że nie mają kiedy wyjechać na Święta do domu. Ale wtedy gra NBA czy Premiership. Dlaczego PLK ma nie grać. W szczególności biorąc pod uwagę fakt, że grudzień i styczeń to najlepszy okres na ligowe szlagiery, kiedy piłkarska ekstraklasa jest w śnie zimowym. A jeżeli granie w święta nie jest w zwyczaju polskich lig, to tym bardziej jest to argument za tym. Łatwiej robić wtedy różnicę.


Skoro niemożliwe jest, aby PLK transmitowana była regularnie w TVP1, TVP2 i TVP Info oraz Polsat i TV4, to która telewizja nadaje się najlepiej do transmitowania meczów PLK w sezonie 2009/10?
55% Polsat Sport
28% TVP Sport
17% Canal Plus


Po pierwsze nie rozumiem pominięcia nSport. Po drugie wytworzona w środowisku popularność Polsatu Sport jest dla mnie niepojęta. Wszystkie argumenty przeciw TVP zostały już wytrącone, ale Polsat trzyma się nadal... TVP Sport jest dostępna na wszelkich platformach. A przez internet praktycznie dla każdego. TVP nie ma jednego wozu transmisyjnego i nie musi się zastanawiać czy przypadkiem Zgorzelec dla tego wozu nie jest za daleko. TVP pokazuje PLK w Sporcie po Wiadomościach, a także o wiele szerzej w TVP Info. TVP prowadzi regularnie magazyn poświęcony koszykówce.

Czym pary komentatorskie Łabędź/Sobczyński-Noculak odbiegają od Romański-Noculak/Jankowski? Czym reporterzy Jabłoński i El Gendy odbiegają od Masłowskiego i Murasa? Zaprawdę powiadam wam - nie mam pojęcia.

Ach - zapomniałbym. W TVP czasem powtórka jest za długa. Cała argumentacja... TVP osiągnęła w środowisku status naszych ulubionych prezesów ligi i związku - co by nie zrobiła to i tak będzie źle. W połowie sierpnia reprezentacja Polski powraca do otwartej telewizji (TVP2). I to nie w meczu o punkty w sparingu. Ale niektórym już nie pasuje godzina transmisji...

4 komentarze:

jakub pisze...

> nsport nigdy nie byla zainteresowana jakakolwiek koszykowka, moze to z tego powodu...

> proponuje sprawdzic realny zasieg TVP Sport (czyli osoby, ktore maja wykupione odpowiednie pakiety) oraz porownac ogladalnosc TVP Sport z Polsatem Sport

argument o internecie mnie rozbawia - mi sie nigdy nie udalo ogladac PLK w ten sposob, zawsze bylo za duzo chetnych... pytanie, jaki jest limit ogladajacych...

> co z tego, ze TVP ma wiecej wozow, jak nie pokazuje meczow??

> owszem, para Romanski - Noculak/Jankowski jest duzo lepsza od pary Łabędź/Sobczyński-Noculak

> jezeli nie widzisz roznicy w poziomie realizacji transmisji przez tvp sport a polsatem, to nie mamy o czym rozmawiac... az sie boje poziomu realizacji transmisji z Eurobasketu...

> a gdyby nie Gortat, to sierpniowego meczu na pewno nie zobaczylbys w TVP...

lukam pisze...

TVP Sport nie jest nadal kojarzona przez kibiców sportu. Jest to po prostu słabo wypromowany kanał sportowy, który ma być nośnikiem medialnym zapomnianej koszykówki. Nie ma co - duet marzeń..

Jakub Wojczyński pisze...

para Romański-Jankowski jest o niebo lepsza od tefałpeowskiej, z tym, że raczej jej nie uświadczymy

greg pisze...

1. A ja oglądam PLK głównie w necie. I nigdy mi nie powiedziało, że jest przekroczony limit.

2. Jak TVP nie pokazuje meczów skoro ostatecznie pokazała ich więcej?

Z wozów wynika to, że dobór meczów jest dowolny, a nie geograficzny. Z wozów wynika to, że można było całe półfinały pokazywać dzień po dniu.

3. Nie wiem co ma do tego to "gdyby". Ale wiem jedno - na Polsacie, albo TV4 nigdy nie zobaczylibyśmy sparingu.

4. Jak mam rozumieć Alojzy też w Polsacie był lepszy niż w TVP? :)

Wyższości Romańskiego nad Łabędziem nie widzę. Rotacja z Sobczyńskim i czasem innymi dobrze działa dla kogoś, kto ogląda wszystkie te transmisje.