A dokładniej Fundacja MG13 ma stworzyć Szkołę Sportową Marcina Gortata. Szczegóły podaje oficjalna strona Marcina Gortata:
Celem projektu jest stworzenie nowoczesnego systemu szkolenia młodzieży opartego na doświadczeniu i myśli szkoleniowej czołowych trenerów polskich, lig europejskich oraz amerykańskich (pracowników NBA oraz lig akademickich). Szkoła będzie oferować swoim uczniom unikalną w Polsce możliwość czerpania z najlepszych wzorców i postaw sportowych. Jej ambicją, jest stworzenie kuźni młodych talentów – początkowo w koszykówce, lecz w dalszej perspektywie, także i w innych dyscyplinach sportowych.
W ramach projektu Fundacji Marcina Gortata MG13 planowane jest otwarcie klas sportowych pod patronatem Marcina. Nowo powstałe klasy o profilu koszykarskim będą stanowiły integralną część funkcjonujących już dwóch gimnazjów i jednego liceum publicznego na terenie Łodzi. W pierwszym roku działalności planuje się otwarcie 4 klas w gimnazjach i 1 klasy na poziomie liceum. Wydział Edukacji Urzędu Miasta Łodzi wytypował już placówki, w których możliwa będzie realizacja przedsięwzięcia. Projekt uwzględnia możliwość zabezpieczenia zakwaterowania w pobliskim internacie, dla dzieci i młodzieży spoza Łodzi i okolic. Planowane jest stworzenie systemu stypendiów sportowych i naukowych, dla najzdolniejszych uczniów.
Kadrę szkoleniową niezbędną do realizacji projektu, zabezpieczy ŁKS Koszykówka Męska. Marcin Gortat, w ramach patronatu, zapewni obecność trenerów i zawodników NBA oraz lig europejskich, podczas dodatkowych zajęć szkoleniowo-sportowych (eventów).
Zajęcia będą odbywały się w systemie treningów porannych i popołudniowych, aby zoptymalizować efekty szkoleniowe.
Plany bardzo ambitne. Bo w dalszej perspektywie Szkoła ma zajmować się nie tylko koszykówką. Ja osobiście zdecydowałbym się na pełną koncentrację na jednej dyscyplinie, ale to w tej chwili mniej ważne. Sam pomysł jest doskonały.
Kluczową sprawą jest jednak, czy taka szkoła będzie w stanie zrobić różnicę na tle dość kulejącego w Polsce szkolenia młodzieży. Czy będzie w stanie ustanowić nowe standardy, do których pozostałe kluby będą tylko dążyć. Czy szkoła mająca niesamowite możliwości wynikające z patronatu Marcina Gortata będzie w stanie zainteresować i przyciągnąć utalentowaną młodzież z regionu.
Pytaniem jest też gdzie zawodnicy ze Szkoły Sportowej MG mieliby się stykać z seniorską koszykówką w wieku licealnym. Rozgrywki drugiej ligi to i tak niewystarczające minimum dla naprawdę utalentowanych młodych koszykarzy. ŁKS w niedługim czasie może zostać zespołem PLK. A zespół rezerw ma zaledwie w 3. lidze. Najodpowiedniejszym miejscem dla czołowych talentów jest ogrywanie się w 1. lidze jak pokazała Polonia 2011 w poprzednich latach ogrywając tam zawodników, których dziś oglądamy w ekstraklasie i jak nadal pokazuje wprowadzając w pierwszoligowym Tempcoldzie AZS Politechnika Warszawska zawodników rocznika '93 - Ponitkę i Michalaka. Kolejny nasz wielki talent Przemysław Karnowski zbiera w obecnym sezonie pierwsze seniorskie szlify w drugoligowym SIDEN-ie Toruń, ale za rok to będzie dla niego już nieodpowiednie miejsce.
O tym, że brak kontaktów najbardziej utalentowanych polskich koszykarzy do późnego wieku juniora starszego z seniorskim basketem to problem w Polsce, niech świadczą fakty. Wicemistrzowie Polski juniorów ze Śląska Wrocław - w tym czołowy na swej pozycji Jakub Parzeński - grają w drugiej lidze. Mistrzowie - Korona Kraków - tylko w trzeciej...
Wielkie wyzwania czekają nową szkołę Gortata. Związane są z nią na pewno wielkie nadzieje. Trzymam kciuki, żeby te nadzieje zostały spełnione z nawiązką.
wtorek, 26 stycznia 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

1 komentarze:
Mistrzowie Polski Juniorów Starszych w 2000 r. - SKK Szczecin mimo bardzo złej kondycji organizacyjno-finansowej klubu też masowo nie grali w lidze (wtedy PLK). W szerokiej kadrze była większość zawodników drużyny juniorskiej, ale właściwie poza Szymonem Szewczykiem pozostali zawodnicy byli w głębokich rezerwach. A do dzisiaj chyba tylko Maciej Majcherek prezentuje się dobrze w II-ligowym AZS-ie Szczecin.
Juniorzy nie są gotowi do gry w ekstraklasie.
Prześlij komentarz