poniedziałek, 22 lutego 2010

Nasze typy na Mecz Gwiazd

Grzegorz Magiera:

Już za niecały miesiąc czeka nas Mecz Gwiazd PLK w Lublinie. Do 9 marca możemy głosować SMS-owo na oficjalnej stronie Meczu Gwiazd. Wszyscy z trwogą obserwują wyniki głosowania. Czas powinien łagodzić wszelkie anomalie osiągnięte głosami wujka Stefana i babci Genowefy, ale zanosi się na to, że pierwsze piątki MG ciężko będzie w pełni uratować.

To, że robi się pieniądze na tego typu głosowaniu to słuszny krok. Problemem są nominacje do głosowania. Jeśli w lidze brakuje gwiazd, to trzeba ograniczać liczbę nominowanych. Co najmniej czterech znajdujących się graczy w pierwszych piątkach zupełnie nie powinno znaleźć się w głosowaniu.

Kształt pierwszych piątek zadowoli pewnie garstkę nabijających SMS-y ludzie. Reszta będzie nim zażenowana. Dla wielu kibiców koszykówki w tym kraju ta impreza zamiast świętem koszykówki może stać czymś, czego nie będą w stanie oglądać. Niestety liga takim a nie innym systemem głosowania naraża się na śmieszność.

Uruchomiono nawet z tego względu stronę od nieoficjalnego głosowania. I tutaj jak na dłoni widać, że głosują ludzie zorientowani w warunkach PLK. I nawet jeśli trafia się jeden typ bez uzasadnienia w formie - Adam Wójcik - to pan Adam w przeciwieństwie do większości typów oficjalnych na pierwsze piątki gwiazdą koszykówki jest...


Ale przejdźmy do typów:

PÓŁNOC

Swanson
Logan
Woods
Burrell
Okafor

POŁUDNIE

Szubarga
Berisha
Chappell
Jovanović
Wright


Na północy wybór był bardzo łatwy. Nominacji Woodsa i Logana chyba nie trzeba tłumaczyć. Okafor to zdecydowany liderzy świetnego zespołu jakim w tym sezonie jest Polpharma. Burrell - jeśli patrzeć na same cyfry ktoś może widzieć jakąś przewagę Chrisa Danielsa. Moją trzecią gwiazdą Asseco jest jednak Ronnie, który w trudnych meczach z Anwilem, Turowem i Treflem notował odpowiednio 18, 20 i 20 punktów, 10, 10, 5 zbiórek przy łącznej skuteczności 68% z gry. Na koniec pozostaje Swanson. Szczerze mówiąc kolejny już powrót Dante do ligi nie wzbudził we mnie większych emocji. Wszyscy wiemy jak gra. Stał się jednak głównym autorem przemiany AZS-u. Notuje świetne statystyki, z nim w składzie koszalinianie mają bilans 7-4 w lidze w meczach z najgroźniejszymi rywalami, wygrali niepokonani Puchar Polski ogrywając po drodze Asseco Prokom.

Oczywiście liczę się z tym, że trenerem północy najpewniej będzie Tomas Pacesas i gry Woodsa za dużo nie obejrzymy - to perełka Asseco Prokomu, na dodatek ma już ciągnące się od dawna za nim problemy z plecami. Tak czy siak - klasę Qyntela docenić trzeba.


Na południu było już o wiele trudniej. Na pierwszym miejscu stawiam kluczowego dla wicelidera tabeli rozgrywającego Krzysztofa Szubargę. Przez problemy z kolanem popsuły mu się ostatnio średnie - szczególnie punktowe - ale 6,6 asysty na mecz, to wciąż bezkonkurencyjny wynik. Dardan Berisha jako gwiazda naszej młodzieży - punktuje może trochę mniej od konkurencji, ale gra po 26 minut mając niewiele słabszego Pamułę za plecami. Konkurencja Dardana gra grubo powyżej 30 minut...

Na skrzydle Jeremy Chappell zdecydowanie powyżej niezbyt mocnej konkurencji. Drugi wybór padł na notującego ponad 13 punktów na mecz zawodnika, który z zabójczym spokojem trafia w Anwilu trójki na skuteczności 43%. Cichy bohater Anwilu - który niespodziewanie jest najlepiej punktującym wicelidera naszej ekstraklasy. Kto by się spodziewał?

Wśród centrów bez zająknięcia Michael Wright.


Michał Rodziewicz:

Ponieważ dzięki doskonałemu systemowi głosowania i tak pierwsze piątki będą dość szokujące, a Mecz Gwiazd wychodzi na faworyta w konkursie na kompromitację roku, to ja bardzo krótko. Szybkie piątki z dwóch stron i po kilka zdanek wyjaśnienia, bo niestety – ręce opadają i nie ma sensu rozpisywać się nad własnymi typami, skoro i tak nie mają szans w starciu z Kęsickim, czy Miszczukiem.

PÓŁNOC

Weeden
Logan
Burrell
Woods
Kuzminskas

Przykro mi, ale takie są fakty – Prokom jest zdecydowanie najlepszy, najefektowniejszy i zastanawiałem się, czy przypadkiem nie warto postawić na rewelacyjnego w tym sezonie Hrycaniuka. Ostatecznie jednak bez przesady – trio prosto z kieszeni Ryszarda K. powinno załatwić show i pokazać klasę. O ile oczywiście pograją dłużej niż dwie minuty. A Weeden (prócz solidnych osiągnięć) pokazał, że w meczach pokazowych po prostu mu się chce, więc i tutaj powinien wystąpić. Pod kosz też ktoś z Trójmiasta, ale zza miedzy. Tutaj chwilę się zastanawiałem, czy nie lepszy by był Okafor, ale warto docenić więcej, niż tylko dwa czołowe kluby z tej części kraju.

POŁUDNIE

Szubarga
Berisha
Chappell
Jovanović
Wright

Po kolei. Szubi jest zdecydowanie najlepszym klepaczem w lidze. Co, niestety, świadczy też o poziomie ligi. Berisha to najlepszy obecnie młodzieżowiec, na którym P2011 opiera swoje marzenia o pozostaniu w rozgrywkach. Dlatego zasłużył na to wyróżnienie. Chappell wprawdzie gra słabiej, ale był jednym z najlepszych zawodników pierwszej rundy, a poza tym niech kibice Znicza zobaczą, że ja wcale nie ograniczam się do deprecjonowania jego osiągnięć. Podpora solidnego miejsca w pierwszej ósemce ligi zasługuje na wyróżnienie. Nikola trochę z braku laku, ale też po prostu dzięki solidnym statystykom przez całą rundę. Może i chimeryczny, ale jakby nie patrzeć – ważny zawodnik drugiej drużyny w tabeli. A Wrighta chyba tłumaczyć nie trzeba.


Łukasz Michniewicz:

PÓŁNOC

Swanson
Weeden
Kinnard
Burrell
Hrycaniuk

Możecie nazwać moje typy cynicznymi, ale znając życie wątpię, byśmy mieli okazję obejrzeć w akcji najcenniejsze gwiazdy PLK, czyli Qyntela Woodsa, Davida Logana, zważywszy na osobę spodziewanego trenera zespołu Północy oraz nadzieję na awans Asseco Prokomu do play off Euroligi. Mimo wszystko stawiam na dwóch graczy mistrzów Polski, którzy dzięki swojej twardości i solidności mogą zostać wystawieni „do boju” w Meczu Gwiazd. Najdłużej głowiłem się przy wyborze graczy obwodowych. Ostatecznie stawiam na dwójkę Swanson – Weeden. Strzelec Polpharmy gra z rozmachem, potrafi zdobyć 30 i więcej punktów w meczu. Można zaryzykować twierdzenie, ze to jego życiowe rozgrywki. „Jedynka” z Koszalina miała już lepszy sezon, choćby w barwach Astorii Bydgoszcz, gdy Dante rywalizował z Lynnem Greerem o miano najbardziej ekscytującego snajpera PLK. Po latach wydaje się jednak, że Amerykanin dojrzał do roli reżysera gry, który na tle mizerii ligowej zdaje się być profesorem. Świetne mecze miewa Onmi Smith, ale wyżej trzeba cenić gwiazdę silniejszej ekipy. Z kolei Iwo Kitzinger po świetnym początku sezonu częściej zaczyna przypominać nierównego i chimerycznego gracza z czasów epizodu w Zgorzelcu. Klubowy kolega Iwona ma za to wszystko czego potrzeba, by wystąpić w takim meczu, efektowny styl gry i duży wpływ na niezły zespół.


POŁDUNIE

Szubarga
Miller
Chappell
Karwowski
Wright

Na Południu wybór uboższy. Szubarga najlepszy prowadzący grę w PLK musi mieć miejsce w piątce gwiazd. Miller to superstrzelec, a jego występ podczas „pojedynku gigantów” utwierdził mnie w przekonaniu, że da sobie radę w pokazowym show. Chappell z kolei we wspomnianym meczu nie zagrał i choćby z ciekawości warto zobaczyć, jak ten łowca punktów poradzi sobie na tle innych wyróżniających się graczy ligi. Największy problem miałem z wyborem silnego skrzydłowego, ale nie były to kłopoty bogactwa, a raczej selekcja negatywna. Największe nazwiska jak Wójcik, czy Witka nie grają najlepszego sezonu, bądź nie grają ostatnio wcale. Stawiam więc krzyżyk przy „Inżynierze” Karwowskim za dobrze spełnianą rolę szefa i mentora warszawskiej młodzieży. Dodatkowym argumentem jest znakomita seria spotkań z co najmniej jednym zablokowanym rzutem. Nieźle, jak na weterana, który po przerwie wraca na najwyższą półkę w Polsce.

Osobną kategorią jest Michael Wright, facet z innej planety, dominator, twardziel i cokolwiek dobrego można na jego temat napisać. Konkurenci mogą mu przeciwstawić centymetry (Alex Dunn), ale nic więcej. Szkoda, ze tak mało mamy zawodników tej klasy na polskich parkietach..

8 komentarze:

Anonimowy pisze...

Z tym Hrycaniukiem to rozumiem jest żart?

5.5 punktu 5.7 zbiórki w 19 minut, w tak tragicznej lidze. To jest gwiazda?

Kuzminskas robił z niego wiatraka, w obu meczach z Treflem.
Okafor tak samo. Nie będę nawet wspominał jak Adam zagrał przeciwko Kaunowi, który przecież nie jest centrem ze ścisłego europejskiego topu.

Poziom podniety Arką osiąga na tym forum wartości porównywalne do trójmiejskiej "Wyborczej" i słynnego już gesiego.
Nice.

LaeMaN pisze...

W głosowaniu na mojej stronce Hrycaniuk przegrywa jedynie o 3% z Kuzminskasem. Naprawdę tego nie rozumiem. Przecież to jest tylko zawodnik, który gra dlatego, że jest Polakiem. Inaczej albo grzałby ławę w Arce, albo grał w jakimś ligowym średniaku i to niekoniecznie dużo efektywniej.

Anonimowy pisze...

Pisząc forum, miałem na myśli bloga :)

Michał Rodziewicz pisze...

Anonimowy - ok, jest teza, czekam na konkrety. Dlaczego Twoim zdaniem wszyscy nic innego nie robimy, tylko podniecamy się Prokomem?

Trudno polemizować z suchym stwierdzeniem pozbawionym argumentów...


Tak swoją drogą, Łukasz - czemu Karwowski, a nie Jovanović? Przyznam uczciwie, że też się zastanawiałem nad "powołaniem" go do składu, ale jednak wolałem Berishę, a wzięcie dwóch graczy przedostatniej drużyny w tabeli to by była przesada...

Anonimowy pisze...

Pisz mi po imieniu- Bartek.

Piszę, że przesadzacie, bo uważam iż brakuje jakichkolwiek krytycznych tekstów pod adresem Arki na Waszym blogu.
Ok, dominacja. Ok póki co idzie w Eurolidze.

Ale wybieranie do pierwszej piątki meczu gwiazd kolesia, który poza zbiórką w ataku, nic specjalnego nie potrafi to nieporozumienie.
Adam to solidny wyrobnik, przyzwoity obrońca, ale nic poza tym.

Ten wybór to już dla mnie zaślepienie Arką i lansowanym(dlaczego?) Hrycaniukiem.

Uzasadnij mi proszę, w czym Hrycaniuk przewyższa Kuzminskasa?

Łukasz Michniewicz pisze...

Michale

Karwowski jest dla mnie jednak ważniejszą postacią, niż Jovanović. Bez niego Polo 2011 nie wygrałaby nawet tyle, ile zdołała dotąd, a Inżynier robi dobrą robotę w każdym aspekcie gry.

Bartek

Nie zachwycam się bezkrytycznie APG. Na początku sezonu dostawało mu się także ode mnie za mało pukładaną, wręcz chaotyczną grę. "Nie poradzę" jednak na to, co gra ten zespół obecnie:-)

Co do Hrycaniuka, to doceniam jego waleczność i to, ze facet bez problemu przeskakuje z poziomu meczu Euroligi do PLK i z powrotem, z czym niektórzy jego koledzy (jak oszczędzany w lidze Woods) mają problemy.

Kuzminskas w drugiej części sezonu już tak nie błyszczy, choć swoje zrobiła kontuzja. Z kolei Okafor jest graczem jednostronnym (podobnie jak Hrycan), ale przeważa dobry występ Adama w meczu gigantów. W końcu to ma być show, choć zapowiada się dość ułomnie..

Anonimowy pisze...

Łukasz

Waleczny jest też Łukasz Majewski, a nie wiem jak Hrycaniuk ma zapewnić show. To na pewno nie jest gracz, który "czaruje" efektownością.

Co do Kuzminskasa, fakt w drugiej części sezonu nie gra już tak dobrze, ale dla mnie to wciąż numer 1 na północy(ewentualnie Varda).

Anonimowy pisze...

prawda jest taka, że północ to powinien być sam Prokom, miażdżą konkurencję...