czwartek, 4 marca 2010

Ruszają półfinały Mistrzostw Polski U-20

Już dziś we Włocławku, a od jutra w Warszawie, Wrocławiu i Jarosławiu startują mecze półfinałowe Mistrzostw Polski Juniorów Starszych, czyli zawodników z rocznika 1990 oraz młodszych. W tym roku zrezygnowano etapu ćwierćfinałowego na tym poziomie wiekowym. I słusznie. W porównaniu z rokiem poprzednim ubyły z tych rozgrywek takie zespoły jak: brązowy medalista - Legia Warszawa, zdobywca 4. miejsca - Asseco Prokom, uczestnicy fazy półfinałowej: Turów Zgorzelec i macierzysty klub Tomasza Śniega - MCKiS Jaworzno. Przed rokiem 2 z 8 turniejów półfinałowych nie miały pełnej czterozespołowej obsady, a kluby występujące na tym etapie często prezentowały dość niski poziom. Także decyzja o zmniejszeniu liczby etapów rozgrywek jest moim zdaniem w pełni uzasadniona.

Już przed rokiem mogliśmy śledzić relacje live ze spotkań rozgrywek juniorskich - teraz PZKosz poszedł o krok dalej. Rozgrywki U-20 doczekały się oficjalnej strony internetowej: www.u20m.mlodziez.pzkosz.pl. Jak to się mówi - powiało Europą. Prezes Ludwiczuk wspominał również o możliwości transmisji spotkań turnieju finałowego w tv internetowej. Cieszą mnie bardzo takie informacje bo rozgrywki juniorskie jako element promocji koszykówki leżały do tej pory w Polsce odłogiem. A szkoda, bo istnieje tutaj spory potencjał. Bardzo dobrze by się stało, gdyby strona internetowa i transmisje w internecie były zaczątkiem rezerwowania miejsca w umysłach kibiców na coroczną marcową imprezę młodzieżowej koszykówki. Poziom w porównaniu do rozgrywek seniorów raczej niekonkurencyjny, ale poziom emocji już na bardzo wysokim poziomie. Choćby dlatego, że tutaj chodzi przede wszystkim o sport i zwycięstwo, a nie osiągnięcie statystyk otwierających drogę do kontrakty w przykładowo bogatym rosyjskim klubie. Co oczywiste w tych rozgrywkach dominują Polacy i możliwość obserwowania kandydatów na przyszłe gwiazdy polskiego basketu powinna być również przyciągającym widzów czynnikiem. Osiągnięcie jakiegoś ułamka popularności i prestiżu marcowych rozgrywek NCAA byłoby dużym sukcesem.

Wracając już do samych rozgrywek. Zespoły podzielone są na 4 grupy, z której awansują po 2 zespoły do turnieju finałowego:

Włocławek:

TKM Włocławek
STK Wilki Morskie Szczecin
AZS Katowice
MKS Start Lublin

Warszawa:

Polonia 2011 Warszawa
STK Czarni Słupsk
SKM Zastal Zielona Góra
Unia Tarnów

Wrocław:

WKS Śląsk Wrocław
Trefl Sopot
KKS Mickiewicz Katowice
Spójnia Stargard Szczeciński

Jarosław:

MKS Polonia Warszawa
Korona Kraków
MKS Znicz Jarosław
MKS Katarzynka Toruń


Siła grup kształtuje się mniej więcej w takiej kolejności: Warszawa, Jarosław, Wrocław, Włocławek. Moje typy na awans do turnieju finałowego to odpowiednio: TKM, Wilki Morskie, Polonia 2011, Czarni, Śląsk, Trefl, Polonia i Korona.

Zdecydowani faworyci to oczywiście obrońcy tytułu Polonia 2011 z Pamułą, Mokrosem, Sulimą, Szymańskim, Michalakiem czy Ponitką. Walczyć o medale powinien również finalista sprzed roku - druga warszawska Polonia, czy Śląsk Wrocław poza Piotrem Magdziarzem z wicemistrzami Polski juniorów sprzed roku (Jakub Parzeński, Norbert Kulon, Kacper Sęk, Jacek Waszak, Marcin Strzelecki, Michał Zygadło) oraz Jarosławem Zyskowskim w rolach głównych. Kolejni kandydaci to mistrzowie Polski juniorów sprzed roku - Korona Kraków (Wojciech Fraś), czy zawsze silni Czarni Słupsk (Robert Magnuszewski, Robert Sobczyński, Patryk Przyborowski).

Ciekawe nazwiska do wspomnienia to Dariusz Wyka, Michał Moralewicz i Mateusz Gazarkiewicz ze Znicza Jarosław, nasza wielka dosłownie i w przenośni nadzieja - Przemysław Karnowski z Katarzynki Toruń, czy mistrz Polski kadetów i członek czwartej reprezentacji Europy w tej kategorii - Filip Matczak z Zastalu Zielona Góra. Z całą pewnością pominąłem jakieś ciekawe nazwiska, być może również zespoły, ale wydaje mi się, że te najważniejsze zostały tutaj zawarte. Gwiazdy i najmocniejsze zespoły poznamy w ciągu kilku najbliższych dni.

Terminarz i relacje live na podanej wcześniej stronie. Zapraszam wszystkich kibiców do hal i do śledzenia tej rywalizacji w sieci.

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

Nie zgadzam się z pierwszą częścią analizy. Gdyby grano tym systemem w ubiegłym roku to jeden z medalistów nie dostąpiłby nawet możliwości gry w półfinale....

Grzegorz Magiera pisze...

Ja piszę tyle tylko, że w tym roku to dobre posunięcie :)