Trzy drużyny uczestniczące w tegorocznej Eurolidze plus najlepsza drużyna koszykarska na Dolnym Śląsku, gwiazdy na boisku i ławkach trenerskich – takie widowisko szykuje nam 19 i 20 września we wrocławskiej hali Orbita. Ma być z rozmachem i ze wspomnieniem starych dobrych czasów. Kilka dni temu pojawiła się w mediach zapowiedź zorganizowania turnieju o Puchar Śląska Wrocław, a dziś poznaliśmy więcej szczegółów dotyczących tego wydarzenia.
Niespełna tydzień temu we wrocławskiej prasie pojawiła się informacja, która nieco przykryła medialną ofensywę WKK Wrocław. Pod auspicjami Dolnośląskiego Związku Koszykówki we Wrocławiu odbyć się miał frapująco zapowiadający się turniej z udziałem mocnych ekip, a wszystko pod hasłem przypomnienia o istnieniu i potrzebie powrotu do ekstraklasy najbardziej utytułowanego klubu w historii polskiego basketu, czyli Śląska Wrocław. Czułem, że na ugorze jakim jest polska koszykówka taka idea jest zbyt piękna, by była prawdziwa, ale oto dziś okazuje się, że pomysł ma swój dalszy ciąg.
W restauracji Novocaina, w obecności całkiem sporej grupy przedstawicieli mediów zaprezentowała się znaczna część pomysłodawców tego projektu. Dokładnie dwie trzecie, gdyż na spotkanie przybył Dariusz Kowalczyk, wiceprezes Polskiego Związku Koszykówki oraz Andrzej Włodarczyk, szef struktur związku na Dolnym Śląsku. Z powodów osobistych nie dotarł niestety wieloletni kapitan Śląska, Maciej Zieliński.
Cel całego przedsięwzięcia był mniej więcej jasny już wcześniej – promocja koszykówki w mieście bez profesjonalnego basketu i przypomnienie wspomnianych już starych czasów, gdy wrocławski Śląsk grał z najlepszymi w Europie. O pierwszej z tych kwestii wspomniał prezes DZKosz, który chce by turniej był okazją do zaprezentowania nowości zawodowych parkietów, czyli zmian w przepisach gry, takie jak zmiany kształtu pola trzech sekund, wydłużenie odległości do rzutu za trzy punkty i innych, o których także u nas mogliście przeczytać już jakiś czas temu.
Do tego organizator imprezy, prezes DZKosz wspomina o powiązaniu celów statutowych Związku z założeniami turnieju – Celem Dolnośląskiego Związku Koszykówki jest przede wszystkim praca z młodzieżą i wsparcie szkolenia na najniższym szczeblu. A nie da się tego osiągnąć bez wielkich koszykarskich wydarzeń przyciągających tłumy. Przy planowaniu turnieju zależało nam nie tylko na tym, aby wrocławianie znowu mogli obejrzeć koszykówkę na euroligowym poziomie, ale również na tym, by jego (turnieju - przyp. Ł. M.) bohaterowie byli z Wrocławiem związani* – mówił Andrzej Włodarczyk.
Potwierdza to przypuszczenia, co do doboru uczestników wydarzenia. Maccabi Tel Awiw, to zespół, z którym 17-krotni mistrzowie Polski stoczyli jeden z najbardziej pamiętnych pojedynków w historii występów w Eurolidze. Także zespół Lietuvos rytas Wilno dobrze się kojarzy wrocławskim kibicom, choć ostatni mecz obu zespołów w Hali Ludowej zakończył się dość wyraźnym zwycięstwem mistrzów Litwy. Asseco Prokom z kolei to aktualny mistrz i dominator naszej ligi. Mimo ostatnich kontrowersji związanych z grą w lidze VTB i skandalicznego systemu rozgrywek ligowych, który próbowano przeforsować z korzyścią dla APG, jest to jednak najlepszy polski zespół i reprezentant kraju w Eurolidze. Choćby z racji tego należy mu się miejsce na tym turnieju. Obecność Turowa w tym towarzystwie, to przypomnienie atmosfery derbów Dolnego Śląska i jak sądzę, nadzieja na przybycie licznego grona fanów koszykówki z miasta znad granicy z Niemcami.
Obydwaj oficjele mocną liczą na powtórzenie sukcesu eventów koszykarskich we Wrocławiu z Eurobasketem i Meczem Gwiazd PLK na czele. Nie wszystko jednak złoto co się świeci, pamiętajmy o niezbyt okazałym organizacyjnie „Pojedynku Gigantów”, który pokazał, że byle czego wrocławski kibic nie przełknie. Tylko dobra promocja i udane nawiązanie do idei reaktywacji Śląska może dać szansę na sukces tego wydarzenia. Na razie mówi się o transmisji meczów na antenie TVP Sport i TVP Wrocław. Mam nadzieję, że z czasem pojawi się więcej oficjalnych szczegółów w tej sprawie.
A jakiego przełożenia tego turnieju na przyszłość Śląska oczekują organizatorzy?. Rozwinął to prezes Kowalczyk: - Mam nadzieję, że potencjalni sponsorzy poprzez ten turniej zobaczą, że w koszykówkę we Wrocławiu warto inwestować, ze zarówno ta dyscyplina, jak i marka Śląsk jest tak rozpoznawalna w Polsce i w Europie, iż szybko może przynieść korzyści wszystkim podmiotom związanym z basketem – sponsorom, Śląskowi i wszystkim innym klubom działającym w naszym regionie.
W kuluarach przewijały się też inne ciekawe wątki. Wiadomo nieoficjalnie, że czynione będą starania, by zaprosić na imprezę członków legendarnych mistrzowskich drużyn Śląska. Obecność Macieja Zielińskiego można traktować jako obowiązkową, a oprócz niego przewijały się nazwiska Dainiusa Adomaitisa czy Raimondsa Miglinieksa. Swój udział niejako urzędowo zapewnił Roberts Stelmahers, który do Wrocławia przybędzie w roli drugiego trenera Lietuvos rytas. Swoją drogą, ciekawe, jak do całej inicjatywy odniesie się inny autor sukcesów „Złotej Dekady”, Adam Wójcik, którego zawodowe obowiązki łączą obecnie z konkurencyjnym projektem WKK? Myślę, że zgodnie ze swoją ostatnią deklaracją iż najważniejsza jest koszykówka także uświetni turniej swoją obecnością, pokazując że rywalizacja między obydwoma klubami nie oznacza żadnej „świętej”, czy nieświętej wojny. Nie wolno też zapominać o innych graczach związanych z piękną przeszłością Śląska, jak choćby o Dominiku Tomczyku, Joe McNaull'u, Robercie Kościuku czy Jerzym Kołodziejczaku.
A na koniec zacytujmy słowa, jakie za pośrednictwem biura prasowego przekazał uczestnikom konferencji Maciej Zieliński – Chciałbym, żeby ten turniej był wielką manifestacją kibiców Śląska Wrocław. To spore wydarzenie – zobaczyć w akcji wielkie europejskie zespoły. Ale ja przede wszystkim chciałbym usłyszeć kibiców Śląska Wrocław, chciałbym, żeby w hali czuć było atmosferę wielkich złotych lat tego klubu. Tego nie zapewni Maccabi, Lietuvos Rytas, Prokom czy Turów. I wierzę, że podczas tego turnieju na trybunach zobaczymy prawdziwy Śląsk, ze cała Orbita znowu zakrzyczy „Cała Polska w cieniu Śląska!”
Nic dodać, nic ująć. Nie wiem, czy ten event pomoże samej idei reaktywacji na tyle by uczynić ją możliwą, ale myślę, że jej nie zaszkodzi. Wiele zależy od odzewu medialnego i zainteresowania fanów. Z zainteresowaniem będziemy śledzić rozwój wypadków wokół imprezy. I tylko szkoda, że nie udało się umiejscowić turnieju w Hali Ludowej. To tam najlepiej czuło się atmosferę wielkich widowisk i sukcesów WKS – u. Na pocieszenie pozostanie nam objęcie patronatu nad Pucharem przez Polską Ligę Koszykówki oraz najprawdopodobniej władze Euroligi.
*cytaty pochodzą z materiałów biura prasowego turnieju
1 komentarze:
Maciek twarz , legenda Śląska , Wójcik była Gwardia podobnie jak Walonis , Olesiewicz , zostaje twarzą WKK.
Panowie do roboty bo pieniądze to nie wszystko. Ponad 60 lat historii , legendy , mitu nie kupi się.
Prześlij komentarz