Rocznik '95 utrzymał nasze U-16 w Dywizji A. To świetna informacja. Jest duża szansa, że w 2013 roku wszystkie trzy nasze kadry młodzieżowe będą grały w ME Dywizji A. W grupie przegraliśmy wszystko. Łatwo nie było. Hiszpanie i Czesi grają w półfinałach. W rywalizacji o utrzymanie wygraliśmy kluczowe spotkania z Bułgarią oraz Czarnogórą. Te zespoły już spadły. Dzisiejsza klęska przeciw Litwie i jutrzejszy mecz z Czarnogórą w zasadzie o niczym nie decydują.
To krótkie podsumowanie podobnie jak to po MŚ U-19 koncentruje się na ocenie indywidualnej zawodników. Jest pisane na podstawie 7 meczów o stawkę z tych ME i tylko na tej podstawie. To najwyższy poziom z jakim spotkali się ci chłopcy. Tutaj ich umiejętności zostały skonfrontowane z poziomem rówieśników z Europy.
Kwestie selekcji, sposobu przygotowań i jakość pracy sztabu nie będą przeze mnie poruszane. O tym gorąca dyskusja w komentarzach do tekstu zapowiadającego te ME.
Trwa akcja: PRZYWRÓĆMY ORZEŁKA NA PIERSI KOSZYKARZY!

Mikołaj Witliński
Lider kadry. Wszechstronny podkoszowy. Niezłe manewry. Wykańcza akcje obiema rękoma. Na ME najczęściej z całego zespołu trafiał za trzy (co pokazuje też potężne problemy obwodu z tym elementem...). Największy problem jak na razie stanowi podejmowanie decyzji na boisku. Bardzo dużo pochopnych decyzji o rzutach z dystansu. Dużo decyzji o kozłowaniu w tłoku niskich graczy, które często kończyło się stratami.
W trzech pierwszych meczach z mocnymi rywalami prezentował bardzo chaotyczną, nieskuteczną grę, która miała fatalne przełożenie na funkcjonowanie zespołu. W rundzie o utrzymanie miał największy wkład w zwycięstwa.
Wydaje się też, że jest wyraźnie wyższy niż się to oficjalnie podaje (bliżej mu do Pruefera niż do Jeszke). Najpoważniejszy kandydat do grania za rok na ME U-18 z rocznikiem '94.
Damian Jeszke
Drugi najlepszy zawodnik tej kadry. Solidnie pod koszami, dobrze z półdystansu. Z tym wzrostem na pozycji cztery przyszłości wielkiej nie ma.
Filip Pruefer
Widać ciekawe zagrania. Ogólnie jak na razie słabo przygotowany motorycznie, niezdarny, niepewny nawet w sytuacjach sam na sam z koszem. W ogóle nie przekreśla to jego przyszłości, bo to gracz podkoszowy - 15-latek wśród 16-latków.
Notował średnio 6 punktów i 3,4 zbiórki na mecz. Dla porównania Przemek Karnowski i Piotrek Niedźwiedzki w analogicznej sytuacji osiągali odpowiednio: 4/6,2 i 3,2/3,2.
Kamil Zywert
Pozostając przy 15-letnich zawodnikach Kormorana Sieraków płynnie przechodzimy na obwód, gdzie indywidualnych dużych talentów ze świecą szukać... Kamil został obarczony ciężarem rozegrania w słabej kadrze rocznika starszego. Jeśli chodzi o to zadanie ciężar uniósł. Chociaż w fazie grupowej było z tym słabiej.
Z punktowaniem było o wiele gorzej. Zarówno jeśli chodzi o rzut, jak i penetracje pod kosz. W jego przypadku wiele powinno pomóc wzmocnienie się fizyczne, które zapewni lepsze panowanie nad piłką i lepsze poruszanie się w tłoku podkoszowym.
Denis Socha
Najlepiej punktujący wśród obwodowych. Wszechstronnie solidny na tym poziomie. Żadnej wyróżniającej się umiejętności. Ciężko powiedzieć coś więcej.
Marek Walczak
W tej kadrze mającej spore problemy z grą pod naciskiem miał jeden duży atut - był najlepiej grającym na koźle pod tymże naciskiem. Natomiast w pozostałych umiejętnościach nie widać niczego nadzwyczajnego.
Adam Mazur
Potrafi dostać się na koźle z obwodu pod kosz, ale z samym wykończeniem są już duże problemy. Z lewej strony chce kończyć prawą. Często po penetracji decyduje się na lobowanie rywala - zazwyczaj nieskuteczne. Wyróżniają go dobre podania do wysokich po penetracji. Niestety na tych ME najczęściej przez nich marnowane. Poza wyskokiem w meczu z Czarnogórą bardzo nieudany turniej.
Ocenę zamykam na grających powyżej 20 minut na mecz i Filipie Prueferze.
To krótkie podsumowanie podobnie jak to po MŚ U-19 koncentruje się na ocenie indywidualnej zawodników. Jest pisane na podstawie 7 meczów o stawkę z tych ME i tylko na tej podstawie. To najwyższy poziom z jakim spotkali się ci chłopcy. Tutaj ich umiejętności zostały skonfrontowane z poziomem rówieśników z Europy.
Kwestie selekcji, sposobu przygotowań i jakość pracy sztabu nie będą przeze mnie poruszane. O tym gorąca dyskusja w komentarzach do tekstu zapowiadającego te ME.
Trwa akcja: PRZYWRÓĆMY ORZEŁKA NA PIERSI KOSZYKARZY!

Mikołaj Witliński
Lider kadry. Wszechstronny podkoszowy. Niezłe manewry. Wykańcza akcje obiema rękoma. Na ME najczęściej z całego zespołu trafiał za trzy (co pokazuje też potężne problemy obwodu z tym elementem...). Największy problem jak na razie stanowi podejmowanie decyzji na boisku. Bardzo dużo pochopnych decyzji o rzutach z dystansu. Dużo decyzji o kozłowaniu w tłoku niskich graczy, które często kończyło się stratami.
W trzech pierwszych meczach z mocnymi rywalami prezentował bardzo chaotyczną, nieskuteczną grę, która miała fatalne przełożenie na funkcjonowanie zespołu. W rundzie o utrzymanie miał największy wkład w zwycięstwa.
Wydaje się też, że jest wyraźnie wyższy niż się to oficjalnie podaje (bliżej mu do Pruefera niż do Jeszke). Najpoważniejszy kandydat do grania za rok na ME U-18 z rocznikiem '94.
Damian Jeszke
Drugi najlepszy zawodnik tej kadry. Solidnie pod koszami, dobrze z półdystansu. Z tym wzrostem na pozycji cztery przyszłości wielkiej nie ma.
Filip Pruefer
Widać ciekawe zagrania. Ogólnie jak na razie słabo przygotowany motorycznie, niezdarny, niepewny nawet w sytuacjach sam na sam z koszem. W ogóle nie przekreśla to jego przyszłości, bo to gracz podkoszowy - 15-latek wśród 16-latków.
Notował średnio 6 punktów i 3,4 zbiórki na mecz. Dla porównania Przemek Karnowski i Piotrek Niedźwiedzki w analogicznej sytuacji osiągali odpowiednio: 4/6,2 i 3,2/3,2.
Kamil Zywert
Pozostając przy 15-letnich zawodnikach Kormorana Sieraków płynnie przechodzimy na obwód, gdzie indywidualnych dużych talentów ze świecą szukać... Kamil został obarczony ciężarem rozegrania w słabej kadrze rocznika starszego. Jeśli chodzi o to zadanie ciężar uniósł. Chociaż w fazie grupowej było z tym słabiej.
Z punktowaniem było o wiele gorzej. Zarówno jeśli chodzi o rzut, jak i penetracje pod kosz. W jego przypadku wiele powinno pomóc wzmocnienie się fizyczne, które zapewni lepsze panowanie nad piłką i lepsze poruszanie się w tłoku podkoszowym.
Denis Socha
Najlepiej punktujący wśród obwodowych. Wszechstronnie solidny na tym poziomie. Żadnej wyróżniającej się umiejętności. Ciężko powiedzieć coś więcej.
Marek Walczak
W tej kadrze mającej spore problemy z grą pod naciskiem miał jeden duży atut - był najlepiej grającym na koźle pod tymże naciskiem. Natomiast w pozostałych umiejętnościach nie widać niczego nadzwyczajnego.
Adam Mazur
Potrafi dostać się na koźle z obwodu pod kosz, ale z samym wykończeniem są już duże problemy. Z lewej strony chce kończyć prawą. Często po penetracji decyduje się na lobowanie rywala - zazwyczaj nieskuteczne. Wyróżniają go dobre podania do wysokich po penetracji. Niestety na tych ME najczęściej przez nich marnowane. Poza wyskokiem w meczu z Czarnogórą bardzo nieudany turniej.
Ocenę zamykam na grających powyżej 20 minut na mecz i Filipie Prueferze.
11 komentarze:
Może ja zacznę.Cel główny utrzymanie osiągnięto lecz nic więcej nie ugraliśmy.Co do zawodników pierwszej piątki Mikołaj Witliński dobry turniej ale tylko w drugiej fazie z Hiszpanami i Czechami słabo ze słabszymi daje radę, Damian Jeszke dla mnie 3-ka na 4 i 5 brak wzrostu ten rok gorszy od poprzedniego w Cetniewie praca z trenerem Cyganem wielce wskazana, Kamil Zywert talent o rok młodszy od reszty ale myślę że tu brak było Mariańskiego ,Adam Mazur taki trochę zerwany koń bardzo mało pomyślunku słabo wyszkolony technicznie nadrabia siłą, Filip Pruefer fajna 5 ka do oszlifowania ale chyba nie w PBG,Marek Walczak dobry kozioł gorzej z ustawieniem zagrywek,Denis Socha największy postęp w tej kadrze ma papiery na granie.A tak ogólnie to rocznik 1995 jest słaby w skali Polski nie mówiąc o europie do rocznika 94 na ten czas nie widać nikogo.
czas na podsumowania ocena na podstawie statystyk i video/
zacznę od Preufer(naszego rodzynka Mikołaja zostawie sobie na koniec)
Pruefer/za rok będzie lepiej/zbiórki, przy tym wzroście mogło być lepiej- 4-/obrona słabiutko dużo pracy przed Tobą-3/rzutowo, widać że czuje się pewniej na boisku z Kamilem fajna współpraca z Jeszkiem-4-/
Zywert/ciekawy przegląd gry fajne asysty-5/rzutowo oraz penetracja już słabiej może dlatego że słabszy fizycznie-3+/lider rocznika 96/
Socha/bardzo ciekawy obwodowy,motoryka decyzyjność-5,najlepiej współpracujący z wysokimi-4+/niezły rzut -5-/głupie straty przy wolnym prowadzeniu piłki-4
Walczak-ciężko mi pisać o tym zawodniku na pewno nie były to udane mistrzostwa dla Marka ogólna ocena-3+
Mazur-chyba największe rozczarowanie tych mistrzostw niezła penetracja słabszy rzut-4-/ w obronie słabiej niż zawsze-3+/fajna współpraca z wysokimi-4
Brenk-wydawało się że będzie żle prcował bardzo mocno na swoją pozycję w reprezentacji przeplatał dobre występy ze złymi dobrą penetraję ze zwariowanymi stratami ogólna ocena-4-
Michalik-fajny zmiennik ale kolega Jeszkiego z drużyny Krzewdziński byłby lepszym wyborem -ogólna ocena 3+
Jeszke równy solidny turniej zaskakująco mniej zbiórek niż zawsze-ocena 4 / obrona, bardzo fajna praca na nogach bloki ofiarność-ocena 5/bardzo często zapominany przez trenerów?/jako kapitan-ocena 5 niezła skuteczność rzutowa-ocena 4+
Pandura-pomyłka
Wróbel-pomyłka
Krawczyk-duże serce słaby fizycznie
ma koniec nasz rodzynek
Witliński-rzutowo poprawnie prawa lewa ręka ocena 5(ilość oddanych rzutów przy 100% aprobacie trenerów obniża ocenę -4)/tablica zbiórki dominacja w drużynie-5 ogólna ocena 5- (niestety musi być obniżona bardzo egoistyczna gra typowo na statystyki również za zgodą trenerów penetracja na siłę bez oddania piłki na obwód lub do kolegów pod kosz ale w klubie też jest z tego egoizmu znany niestety ocena -4-/
TRENERZY ? ciśnie się tyle na język zajechaliście tą drużynę kondycyjnie owszem wytrzymali ale to nie maraton ocena 1
Trener z Zielonej Góry niestety pomyłka PZKosza.
Oceniać łatwo bo już po.
Oceniać łatwo jak się siedzi w fotelu.
Ale, niestety wiele osób prognozowało taką grę przez wybór takich zawodników. KRAWCZYK?! WRÓBEL?!! PANDURA.
ZŁA SELEKCJA.
ZŁE PRZYGOTOWANIE KADRY = ZAJECHANIE TUŻ PRZED MISTRZOSTWAMI. A zadodnicy byli świezo po długim ciężkim sezonie. Witliński grał dobrze? Owszem może na tle zastraszonych zajechanych kolegów tak.
Jak by Witlińskiego trenerzy traktowali tak jak innych w tej kadrze to... średnia pktów tego gracza był by taka jak Pandury...
TZN po każdym błędzie by schodził.
POZIOM KADRY OCENIAJAC PO TYCH MISTRZOSTWACH - WSTYD. Cytat trenera kadry Polski z Mistrzostw Europy: "kto was kurwa szkolił w tej Polsce", "honor kurwa zostawiliście w pokojach czy krzakach " Jeżeli trener zabrania zawodnikom kontaktu z rodzicami, zabiera telefony, laptopy i mówi, że za krytykę decyzji sztabu szkoleniowego załatwi w Pzkosz roczną dyskwalifikacje zawodnika to chyba cos jest nie tak.
ABY MIEĆ DOBRĄ DRUŻYNĘ NIE TRZEBA KONIECZNIE MIEĆ TYLKO SUPER ZAWODNIKÓW.
Każdy trener kadry chciałby mieć tylko super zawodników. Od trenerów kadry wymagamy nie narzekania,, że rocznik 95 to żenada. Ale takiej selekcji i poukładania tak zespołu aby z uśmiechem na ustach grali skuteczny basket. ( Czegoś takiego np w roczniku 93 nie rozumie trener Bakun) A rozumie trener Kazmierz Tomaszewski z WTK Włocławek )
Mecz grają zawodnicy, ale zwłaszcza w kadrze gdzie chłopcy z reguły są niezgrani, bardzo duzo zalezy od atmosfery w drużynie , której kształt nadaje trener..
Do autora artykułów U-16 p.Grzegorza
-czytając pana artykuły oraz komentarze dot.kadry U-16- nie napawa optymizmem podejście do tego rocznika oraz bardzo duża stronniczość przy ocenie zawodników-musi pan pamiętać że pan jako autor tej strony kształtuje również charakter tych chłopców bo zgodzi się pan ze mną że 16 latkowie to jeszcze chłopcy- a niektóre pana słowa nie budowały dobrej atmosfery w drużynie a koszykówka jest grą zespołową
cyt:
Niestety co do walki o utrzymanie pozostają tylko obawy.
został obarczony ciężarem rozegrania w słabej kadrze rocznika starszego
Polska kadra U-16 w fazie grupowej prezentowała się fatalnie indywidualnie i zespołowo. Słabość obwodu trochę zaciera możliwości podkoszowych, ale w niczym nie zmienia to faktu, że zanotowaliśmy 0-3 w paskudnym stylu.
-pisze pan o słabej kadrze a jak ognia pomija problem selekcji do kadry oceny trenerów ich zachowania w stosunku do niektórych zawodników -odsyła nas pan do kometarzy i gorącej dyskusji na forum-może pan jako autor strony ustosunkuje się do tego problemu-SELEKCJA- PRZYGOTOWANIE- KADRA- ATMOSFERA-dotyczy to również innych roczników dlatego uważam że jest to problem i nie można tych chłopców obarczać za wszystko co złe- bo osobiście uważam że selekcja nie wspominając o przygotowaniu(jak już ktoś napisał kondycyjnie ok ale to nie maraton)było ZŁE
pozdrawiam
Autor nie wypowiada się na temat selekcji, gdyż ma zwyczaj wypowiadania się na tematy, na które ma coś do powiedzenia.
Stwierdzenia o przegranych i ich stylu to prawda. I nikt nie powiedział, że ten stan nie odpowiada też sztab.
Obawa o spadek była dość powszechna po pierwszych meczach. Znając moc seniorów Czarnogóry można się było obawiać też kadetów. Na szczęście niesłusznie.
Wprowadzenie zasady, że "jeśli pisać o juniorach to tylko dobrze" doprowadzi tylko do stworzenia mylnej atmosfery świetnego szkolenia w Polsce.
My oceniamy. Takie jest nasze zadanie. I będziemy to robić. Oczywiście możemy się mylić.
Ale to ci młodzi zawodnicy decydują, czy będą to czytać. Nikt inny.
Optymizmu w tekście nie ma. Bo nawet w przegrywających kadrach mogą grać duże talenty na skalę europejską. Ocena rocznika '95 wygląda słabo. Najlepiej dali radę zawodnicy, którzy póki co są wysocy na tle reszty.
Selekcja być może mogła być lepsza. Ale naprawdę przestańmy się oszukiwać, że to wywróciłoby postrzeganie mocy tego rocznika do góry nogami.
PZKOSZ nie interesują takie ich zdaniem detale jak atmosfera w kadrze czy problemy danego rocznika.
Dla nich to nie jest ważne, liczy się kasa.
Kasa czyli jak najmniejszym kosztem wysłac kadry młodziezowe na mistrzostwa w danym roczniku, aby było jak najwiecej pieniążków na premie, podwyżki bonusy i miłe wycieczki. ( Wysłac na mistrzostwa - czyli jak naj mniej wydac na kadry, tzn mało dni szkoleniowych dla wyslekcjonowanej młodziezy , mało campów regionalnych itd itp.)
Jakie znacznie ma dla PZKOSZ sport młodziezowy?
Możlwe odpowiedzi:
A) Żadne
B) małe
C) b. małe
prawidłowa odpowiedź:
d) ... sport młodzieżowy w 40 milionowym państwie nie istnieje więc nie może mieć znaczenia...
Mniej więcej tak widzi połowa trenerów z pasjąjak jest traktowany ich zawód ich misja i powołanie.
P.S Liczyłem po cichu że jeden z twórców systemu koszykarskiego na pomorzu Pan Korpolewski od momentu gdy dostał się do władz PZKOSZ to coś zmieni w jego działaniu, ale może jeszcze trzeba troche czasu..
P.S2 Proponuję aby PZKOSZ na swojej stronie poddał następujący temat: CZEKAMY NA PROPOZYCJE ODNOŚNIE WPROWADZENIA W ŻYCIE MYŚLI UZDRAWIAJĄCEJ POLSKĄ KOSZYKÓWKĘ MŁODZIEŻOWĄ. CZEKAMY NA PROPOZYCJE POD ADRESEM itp itd.
Uwazam ze w Polsce jest tyle osób z pasją do basketu, że przy odrobinie zaangazowania od władz PZKOSZA mozna by wybrnąć z obecnego marazmu i wyciągnąć Polski basket lecący na łeb na szyję w dół.
Racja niestety dla PZKOSZA liczy się kasa a nie jakiś tam sport młodzieżowy - czyli nauczanie młodych basketu i wprowadzanie ich na szersze wody oraz ich rozwój .
Specjalistą od szelestu pieniążków i ogrzewania się w blasku fleszy przy milionerze Gortacie był były prezes PZKOSZA pan Ludwiczuk. Zresztą na dobre mu to nie wyszło. Jego podejście do basketu młodzieżowego było jak by wypadkową tego jak wyglądaja podstwy koszykówki w Polsce w sensie zaangażowania PZKOSZa. Pamiętam jak Pan Ludwiczuk niczym mentor i zbawca przyjeżdżał na parę godzin na 12 dniowy festiwal minikoszykówki do Koszalina i robił piękne usmiechy do dzieci które mieszkały w skandalicznych warunkach przy żenującym jedzeniu w szkole. Młodzi koszykarze i koszykarki robili sobie z nim zdjęcia i biegali dookoła niego w obecności telewizji.
Zresztą wakacyjny festiwal minikoszykówki to jedyna impreza Pzkosza dla dzieci w całym kraju. ( W tym roku festiwal był na Helu )..
Misja i cel festiwalu jest bardzo słuszny ale gorzej z realizacją. Jak na instytucję jaką jest PZKOSZ to jedna taka impreza dla dzieci w ciagu roku w skali kraju to chyba nie za duzo...
OCENA
na podstawie statystyk i video:
Bardzo słaby wystep kadry U16 nie wynika moim zdaniem z braku możliwości tych zawodników. Oni chcieli. Oni o tym marzyli.
Nawet pomimo złej selekcji do tej kadry mozna tymi chłopakami powalczyc o duzo wiecej.
Problem tkwił w głownej mierze w złym przygotowaniu ( ZAJECHANIU NA OBOZIE) oraz w bardzo złej atmosferze. Niska ocena wynikała z tego że 90% zawodników wchodziła ze strachem na plac. Chłopaki wiedzieli jedno oby nie dać ciała. Myśleli o swoim pseudo trenerze który od razu ich zdejmie z placu.
Na codzień Ci chłopcy w swoich drużynach klubowych grają w innej bajce. Są liderami każdy z nich w słabych ligach młodzieżowych w Polsce rzuca średnio ponad 15 pktów na mecz. A tu nagle pojawia sie pseudo kadra trenerska, ich zajeżdża przd turniejem a następnie opierdziela za każdy błąd .
Preufer - słuszne powołanie do kadry, małe zaufanie trenerów. Za rok będzie ok.
Zywert - też podmeczony talent, bardzo fajny chłopak. Małe zaufanie trenerów, za rok będzie lepiej trener .
Miłoszewski to trener a nie...
Socha - Talent ale motoryczny. chłopak po chorobach i kontuzjach, zajechany na obozie. Bez formy.
Walczak-ostatnie podrygi wczesnorozwojowca o mega szybkości który w druzynie gra na innej pozycji. Brak zaufania trenerów. Zawodnik zajechany na obozie. Na codzień to zawodnik który demoluje szybkościowo rywali. Przez zmeczenie wygladał jak nie on.
Mazur- tempa strzała lub jak kto woli zajechany koń. Niewyszkolony technicznie wczesnorozwojowiec który mógłby rzucac w kadrze mimo to po 18 pktów na mecz ale biega po boisku i mysli jak większośc kolegów w drużynie : oby tylko nie schrzanić bo Onufrowicz zaraz mnie zdejmie i opierdzieli...
Brenk- chłopak z potencjałem. Zajechany grał 40 % tego co potrafi jak koledzy . Człowiek w kadrze od trenera Wilkosza.
Michalik chyba sie nie dał zajechac . W jego miejsce w kadrze : Młynarczyk, Krzywdziński, Tarczyk, Kubala,
Jeszke - chłopak z ogromnym potencjałem. Jak widziałem jak biega to przecierałem oczy ze zdumienia. Wyraźnie zmęczony. Szkoda. Gdyby nie specjaliści to grał by duzo lepiej.
Pandura-proszę o inny zestw pytań
Wróbel- jak wyżej. nieporozumienia.
Krawczyk- chłopak z Zastalu to nie jego wina ..
, ale co mysli o tym trener Onufro patrząc w lustro przy rannym goleniu...
Jeżeli On jest w kadrze POLSKI to gdzie na miłość Boską są
SZYMCZAK MVP MISTRZSOTW POLSKI!!!!!!???
MARIAŃSKI ??
JANIK??
FISZER????
CZOSNOWSKI???
przecież Oni są duzo lepsi od niego . O tym wie wielu trenerów.
Witliński- talent do koszykówki. Dostał wolną rękę od trenera i pokazywał sie z dobrej strony. ( Czasem kosztem drużyny..)
TRENERZY ? - ocenę postawcie sami.
Święta prawda, nic dodac nic ując. Szkoda tych mistrzostw, bo mogło byc o wiele lepiej. Ale cóz, trener powie, ze materiał do dupy, fatalnie wyszkolony i bez honoru, zgarnie co jego i do domku. A chłopaki muszą się pozbierac psychicznie i fizycznie, bo większośc z nich za chwilę przenosi się do nowych klubów i rozpoczyna przygotowania do nowego sezonu.
Co do Mikołaja Witlińskiego to średnią punktową wypracował ze słabymi zespołami w drugiej rundzie mistrzostw.Z Hiszpanami,Czechami,Grekami,chłopak nie istniał na boisku jak miał równorzędnych przeciwników.Bardzo duże samolubstwo na parkiecie nie poparte umiejętnościami.
Prześlij komentarz